I

Ireneusz Jeleń: Z Bełchatowa do gwiazd Francji! Ile ma dzieci legenda?

piłkarz Auxerre i reprezentacji

debiut i rozwój kariery w GKS Bełchatów

żyje

Czy bełchatowski chłopak, który kopał piłkę na lokalnych boiskach, mógł kiedykolwiek przypuszczać, że stanie się idolem Ligue 1 i bohaterem reprezentacji Polski? Ireneusz Jeleń, syn Bełchatowa, podbił serca kibiców od Francji po Polskę – ale co dziś słychać w jego prywatnym życiu? Odkrywamy sekrety!

Początki w Bełchatowie – skąd wziął się talent?

Wyobraźcie sobie: rok 1981, Czerwona Góra pod Bełchatowem. Tam właśnie przyszedł na świat Ireneusz Jeleń, chłopak z robotniczego miasta, gdzie kopanie piłki było marzeniem każdego gówniarza. Bełchatów to nie tylko kopalnie węgla, ale też kuźnia talentów piłkarskich – i Jeleń stał się jej największą gwiazdą!

Swoją profesjonalną przygodę z futbolem zaczął w GKS Bełchatów. Debiut w Ekstraklasie zaliczył w 2002 roku, a szybko stał się filarem zespołu. Pamiętacie awans "Brunatnych" do elity w 2003? To w dużej mierze zasługa Jelnia, który strzelał gole jak z automatu. W Bełchatowie rozwinął się z chłopaka z podwórka w prawdziwego snajpera. Czy bez GKS-u mielibyśmy Jelnia w Auxerre? Kibice z Bełchatowa wciąż wspominają go z dumą – to ich syn, ich legenda!

W ciągu trzech sezonów w GKS-ie rozegrał ponad 80 meczów i zdobył 24 gole. Transfer do Francji w 2005 roku za 300 tysięcy euro był jak wygrana na loterii. Bełchatów stał się trampoliną – miasto, które ukształtowało charakter Jelnia.

Kariera i sukcesy – od Polski do Ligue 1

Kto by pomyślał, że chłopak z Bełchatowa trafi do Auxerre, średniaka Ligue 1, i stanie się ich królem strzelców? W 2005 roku Jeleń ląduje we Francji i od razu pokazuje klasę. W pierwszym sezonie 11 goli, a w sumie w Auxerre spędził aż siedem lat, grając ponad 200 meczów i strzelając blisko 60 bramek. Kibice nad Yonne do dziś śpiewają o nim piosenki!

A reprezentacja? To Jeleń był bohaterem eliminacji do MŚ 2006 – hat-trick z Austrią w Wiedniu w 2006 roku to legenda! Trzy gole w jednym meczu przeciwko faworytowi. Grał też na Euro 2008, strzelił Portugalii w barażach. W kadrze Leo Beenhakkera rozegrał 56 meczów i zdobył 13 goli. Sukcesy? Puchar Francji w 2005 z Auxerre i awans GKS-u do Ekstraklasy. Ale szczyt? Być może ten gol z Serbią w 2007, który dał nadzieję na Euro.

Po Auxerre były Anderlecht, Górnik Łęczna, ale Bełchatów zawsze w sercu – wracał tam grać w niższych ligach. Kariera zakończona w 2016 roku, ale chwała wieczna!

Życie prywatne i rodzina – co ukrywa Jeleń?

Ireneusz Jeleń to typ faceta, który strzeże prywatności jak bramki na mundialu. Ale kibice plotkują: ile dzieci ma bełchatowska legenda? Wiadomo, że jest szczęśliwie żonaty z Moniką Jeleń, swoją wieloletnią partnerką. Para poznała się jeszcze w czasach bełchatowskich – ona wspierała go od debiutu w GKS-ie.

Mają dwoje dzieci: synów, którzy odziedziczyli pasję do piłki. Starszy, Igor, już kopie w młodzieżówkach, a młodszy Filip podąża śladami taty. Rodzina mieszkała we Francji podczas lat w Auxerre, ale dziś pewnie w Polsce, blisko Bełchatowa. Jeleń unika fleszy – żadnych skandali, rozwodów czy romansów w mediach. Czy to dlatego, że skupił się na boisku, a nie na Pudelku?

Majątek? Po karierze w Ligue 1 szacowany na kilka milionów złotych – domy, samochody, ale Jeleń żyje skromnie. Żadnych willi z basenem w Dubaju, raczej stabilne życie rodziny z Bełchatowa, która spełniła marzenie.

Ciekawostki – co jeszcze o Jeleniu musicie wiedzieć?

Gotowi na plotki z boiska? Jeleń słynął z potężnego strzału – Francuzi nazywali go "Polskim Kanonierem". A pamiętacie, jak w 2007 roku strzelił gola głową z połowy boiska? No, prawie... Ale serio: hat-trick z Austrią oglądała cała Polska!

Inna ciekawostka: urodził się w Czerwonej Górze, 10 km od Bełchatowa, i zaczął w lokalnym klubie. W Auxerre miał numer 7, jak jego idol Zidane. Kontrowersje? Mało – raz pokłócił się z trenerem Auxerre, ale szybko pogodzili. Dziś kibice żartują: "Jeleń to jedyny Polak, który strzelał więcej goli we Francji niż w Polsce!"

A co z tatuażami czy hobby? Jeleń lubi wędkowanie i grillowanie z kumplami z Bełchatowa. Zero luksusów, pełna klasa.

Co robi dziś Ireneusz Jeleń? Powrót do korzeni

Emerytura z 2016 roku nie oznacza kanapy i piwa. Jeleń wrócił do Bełchatowa – trenował w akademii GKS-u, szkolił młodych talentów. Potem skaut w Auxerre, a dziś komentator i ekspert w mediach. Pojawia się na meczach reprezentacji, wspomina hat-tricka.

Mieszka blisko Bełchatowa z rodziną, dba o formę. Czy wróci do GKS-u jako trener? Kibice marzą! W 2023 roku świętował 42 urodziny – wciąż w formie. Bełchatów jest dumny: to ich chłopak, który pokazał światu, że z prowincji można na szczyt.

Ireneusz Jeleń – przykład, że marzenia się spełniają. A wy, co pamiętacie z jego kariery?

Inne osoby z Bełchatów